29022012 Image Banner 160 x 600






O mnie
 
Ekonomista, doradca finansowy
 




Najnowsze komentarze
 
2014-06-14 21:28
poliwęglan do wpisu:
Niskie płace to żałosny atut
o ile Niemcy mogą przebijać nas pracowitością, wydajnością, to czym przebijają nas grecy?, a[...]
 
2014-05-20 08:05
proboszcz1 do wpisu:
Niskie płace to żałosny atut
Panie Petru, mówi pan o wydajności pracy. Czy niemiecki kierowca zawodowy przejeżdża 4x więcej[...]
 
2014-02-16 05:56
artysta do wpisu:
Czas na ekspansję
Zawsze jest czas na jakiegoś rodzaju inwestycje.
 




 Oceń wpis
   

Ostatni raport NBP o koniunkturze nie pozostawia wątpliwości: podwyżek w firmach prawie nie ma i nie będzie. I to pomimo tego, że Polacy mało zarabiają, co szczególnie mocno można odczuć przekraczając zachodnią granicę. Porównując nominalne zarobki okazuje się, że przeciętny Polak zarabia co najmniej trzy razy mniej od Niemca. Oczywiście nie istnieje "przeciętny" Polak czy Niemiec, ale te średnie przynajmniej oddają skalę zjawiska. Jeśli porównamy siłę nabywczą zarobków w obu tych krajach, okazuje się, że różnice są mniejsze, ale wciąż rozdźwięk pomiędzy niemieckim i polskim wynagrodzeniem jest dwukrotny. W Polsce pojawia się coraz więcej głosów postulujących podwyższenie płacy minimalnej, co w konsekwencji miałoby skutkować wzrostem średniego poziomu zarobków. Tyle, że przyczyna niskich wynagrodzeń nie tkwi w tym, że pracodawcy nie chcą pracownikom dobrze płacić, ale w ogólnej wydajności pracy, w niskiej robotyzacji polskiego przemysłu, wytwarzaniu niskiej wartości dodanej, eksporcie nisko zaawansowanych technologicznie produktów, znacznie niższych nakładach kapitałowych w przeliczeniu na pracownika. Brzmi dołująco, ale te wszystkie słabości nie biorą się z niczego. 
 

Przede wszystkim Polska wciąż konkuruje głównie tanią siłą roboczą. Tak naprawdę to niestety niskie wynagrodzenia stały się naszą główną przewagą konkurencyjną. Do tego jeszcze trend ten wspierany jest poprzez system stref ekonomicznych, zachęcający do inwestowania w montownie, którym wciąż opłaca się zatrudniać tanich Polaków zamiast maszyn. Nasze uczelnie są w stanie dobrze wykształcić na poziomie ogólnym, znacznie gorzej im idzie w przygotowaniu absolwentów do potrzeb rynku pracy. Firmy skupiają się na innowacjach podatkowych, zamiast wykorzystać ten czas na innowacje produktowe. Uczelnie i biznes zamiast współpracować unikają się, nie wykorzystując potencjału, jaki dać mogłaby bliska współpraca. Naukowcy zarabiają w Polsce bardzo mało, dlatego coraz więcej młodych pracowników nauki decyduje się na emigrację lub zmianę zawodu. A do tego niewydolna i zwykle niezbyt przyjazna przedsiębiorcy administracja, a także ociężały i niemrawy system sądownictwa, dodatkowo utrudniają przejście polskim firmom na wyższy poziom rozwoju. 

 

Nie chodzi mi o to aby narzekać, ale żeby właściwie zdiagnozować nasze słabości i aby być w stanie stawić im czoła. Wsparcie unijne dla poprawy infrastruktury w Polsce jest bardzo ważne, jest jedynym sposobem aby w krótkim okresie udrożnić kanały wzrostu. Nie można jednak zakładać, że samo to udrożnienie przyczyni się do szybszego tempa wzrostu gospodarczego, a w szczególności do większej niż dotychczas innowacyjności polskiej gospodarki. Większość inwestycji w Polsce realizowana jest przez sektor prywatny (około 80 proc.), środki unijne mogą krótkookresowo ten wzrost ten wspierać, ale ich główne zadanie polegać powinno na wsparciu sektora prywatnego. Ten z kolei dla rozwoju potrzebuje przyjaznego państwa i innowacyjnego klimatu inwestycyjnego. Wtedy przedsiębiorcy będą musieli pracownikom płacić więcej. A dziś dominujące "tanie sektory" dołują wynagrodzenia w całej gospodarce. 
 

Proste rezerwy wzrostu się wyczerpują. Bez skoku cywilizacyjnego pozostaniemy krajem drugiej kategorii, gdzie ludziom płaci się mało, a kolejne roczniki absolwentów decydują się na emigrację. Tak dzieje się w niektórych krajach Południa Europy, u nas tak wcale nie musi być.

2014-02-02 13:14
Polskie wpisy gospodarka, innowacyjność, polska, konkurencyjność, niemcy, płaca minimalna, wynagrodzenie Komentarze (2)