29022012 Image Banner 160 x 600






O mnie
 
Ekonomista, doradca finansowy
 




Najnowsze komentarze
 
2014-06-14 21:28
poliwęglan do wpisu:
Niskie płace to żałosny atut
o ile Niemcy mogą przebijać nas pracowitością, wydajnością, to czym przebijają nas grecy?, a[...]
 
2014-05-20 08:05
proboszcz1 do wpisu:
Niskie płace to żałosny atut
Panie Petru, mówi pan o wydajności pracy. Czy niemiecki kierowca zawodowy przejeżdża 4x więcej[...]
 
2014-02-16 05:56
artysta do wpisu:
Czas na ekspansję
Zawsze jest czas na jakiegoś rodzaju inwestycje.
 




 Oceń wpis
   

Z kwartału na kwartał mamy coraz lepszą strukturę PKB i obserwujemy coraz szybszy wzrost naszego dochodu. Najbardziej pozytywną niespodzianką opublikowanych w poniedziałek danych była informacja o silnym wzroście konsumpcji prywatnej w drugim kwartale. Polacy, jak się okazuje, są skłonni bardziej konsumować z kwartału na kwartał, a pomaga im w tym coraz szybszy wzrost płac, rosnące, co prawda powoli ale zawsze, zatrudnienie i spadająca inflacja. O ile sama tendencja wzrostu konsumpcji nie zaskakuje to zaskakująca była skala tego przyrostu. W sumie realna dynamika konsumpcji na poziomie zbliżonym do 3% ostatnio była widziana w pierwszym kwartale 2009, czyli na początku kryzysu w Polsce.

Słabo wypadły inwestycje, ale tego się spodziewano. Wciąż siłą napędową projektów inwestycyjnych w Polsce jest sektor publiczny, czyli budowa dróg, autostrad i stadionów. Inwestycje prywatne wciąż są na minusie. Na szczęście minus inwestycji ogółem jest coraz mniejszy. Wciąż jednak główną słabością jest ujemna dynamika inwestycji prywatnych. Sądząc z wcześniej opublikowanych danych, duże przedsiębiorstwa zainwestowały w drugim kwartale o 18% mniej niż w analogicznym okresie w roku poprzednim. Biorąc po uwagę fakt, że budownictwo, po przemyśle, było drugą co do dynamiki siłą napędową gospodarki należy wnioskować, że to właśnie projekty infrastrukturalne powodują, że inwestycje w sumie były niższe tylko o 1.7% niż rok wcześniej. Nie zmienia to jednak faktu, ze bez inwestycji prywatnych nie da się uzyskać wysokich dynamik wzrostu gospodarczego w dłuższym okresie. Co więcej, nie będzie też możliwe znaczne obniżenie wskaźnika bezrobocia i w ogóle podnoszenia wartości dodanej polskiej gospodarki. Zasadniczym więc wydaje się pytanie dlaczego polscy przedsiębiorcy inwestują w tym roku mniej niż w zeszłym. Nie ma dokładnych badań które pomogłyby odpowiedzieć na to pytanie. Jako najbardziej prawdopodobną hipotezę przyjąłbym wstrzymywanie się z inwestycjami ze względu na niepewność globalnego otoczenia. Po przejściu kryzysu finansowego wielu przedsiębiorców na własnej skórze przekonało się jak bolesne dla ich własnych przedsięwzięć mogą być turbulencje na rynkach światowych, nawet bardzo odległych od naszych granic. A dziś wciąż nie ma jasności co do globalnych perspektyw. Najpierw w tym roku kryzys Grecji, który chwilę później przerodził się z swego rodzaju kryzys zaufania do wspólnej waluty. Teraz obawy w Stanach Zjednoczonych o zbliżanie się drugiego dna recesji. I na koniec zapowiedzi podwyżek podatków w Polsce, co mogło być przez część polskich przedsiębiorców odebrane jako sygnał, że wcale nie jest tak różowo jak na zielonej wyspie miało być. Tak czy inaczej perspektywy na najbliższe kilka kwartałów na świecie są co najmniej niepewne. I prawdopodobnie większość polskich przedsiębiorców też w ten sposób to postrzega. I wstrzymuje się z inwestycjami.

Na szczęście przedsiębiorstwa odbudowują zapasy, co świadczy o tym, że jesteśmy w fazie ożywienia gospodarczego. Zanim zaczną inwestować na szeroką skalę muszą odbudować stan zapasów sprzed kryzysu. Tak zawsze się dzieje – jak gospodarka zwalania zapasy są wyprzedawane, jak się rozpędza są odbudowywane. Oczywiście sama odbudowa zapasów nie wystarczy - potrzebne są również perspektywy i wiara w to, że inwestować się opłaca.

Na szczęście szybko rośnie eksport. Co prawda udział eksportu netto był w drugim kwartale lekko ujemny, ale nie zmienia to faktu, ze szybko rosnący eksport pobudza produkcję przemysłową, która była najszybciej rosnącą kategorią z tzw. strony podażowej gospodarki. Wzrost wartości dodanej w przemyśle w drugim kwartale był najwyższy od drobnych kilku lat (wyniósł 13,1%). To właśnie eksport był główną siłą napędową wzrostu wartości dodanej w przemyśle. A rosnąca produkcja przemysłowa to coraz większe wykorzystanie mocy produkcyjnych, co w pewnym momencie pomoże podjąć decyzje o dalszych inwestycjach. Ale na to trzeba będzie jeszcze poczekać co najmniej dwa kwartały.

 
2010-09-01 09:58
Polskie wpisy Komentarze (2)

Komentarze

2010-09-07 12:09:33 | *.*.*.* | Paweł Baranowski
Re: Coraz lepsze dane o PKB [0]
Z punktu widzenia przedsiebiorstwa, kalkulacja efektywności przedsięwzięć inwestycyjnych i
ich ryzyka utrudniana jest przez tak ważny czynnik jakim jest ryzyko walutowe. Duża część
inwestycji dokonywana jest w walucie Eurolandu, a przychody bedące implikacją jej
wprowadzenia, rozliczane w złotówkach. Wniosek-mówiąc o inwestycjach, myślmy o integracji
walutowej. Konwergencja z krajami strefy euro i członkostwo w EMU umożliwi ponad to tańszy
dostęp do finansowania dłużnegow postaci kredytów bankowych jak i papierów komercyjnych. skomentuj
2010-09-05 19:21:17 | *.*.*.* | THE MAN WITH NO NAME
Re: Coraz lepsze dane o PKB [0]
RYSIU bez podniety juz w kwietniu nagoniłeś lud na PLN , dzieki czemu zarobilismy po 70gr
na USD. skomentuj