29022012 Image Banner 160 x 600






O mnie
 
Ekonomista, doradca finansowy
 




Najnowsze komentarze
 
2014-06-14 21:28
poliwęglan do wpisu:
Niskie płace to żałosny atut
o ile Niemcy mogą przebijać nas pracowitością, wydajnością, to czym przebijają nas grecy?, a[...]
 
2014-05-20 08:05
proboszcz1 do wpisu:
Niskie płace to żałosny atut
Panie Petru, mówi pan o wydajności pracy. Czy niemiecki kierowca zawodowy przejeżdża 4x więcej[...]
 
2014-02-16 05:56
artysta do wpisu:
Czas na ekspansję
Zawsze jest czas na jakiegoś rodzaju inwestycje.
 




 Oceń wpis
   

 

Z dnia na dzień dowiadujemy się o nowych szczegółach zawartego w zeszłym tygodniu porozumienia emerytalnego. Niezłym zaskoczeniem była informacja o tym, że wcześniej przechodzący na emerytury rolnicy nie będą ich finansować ze swego kapitału, tylko z budżetu. Jeśli to prawda, przydałoby się zapytać dlaczego rolnik ma być inaczej traktowany niż kobieta, o którą tak bardzo przedstawiciele PSL-u się troszczyli. Innym zaskakującym rozwiązaniem jest możliwość łączenia częściowej emerytury z pracą. Przecież częściowe miały być dla tych którym ciężko będzie o pracę w tym wieku. Można się domyślać, że pomysłodawcom chodziło o to, aby system pozostał samofinansującym bez negatywnego wpływu na rynek pracy. Nie sądze jednak aby było to możliwe w praktyce.

 

Teoretycznie, kobieta przechodząca na cząstkową emeryturę w wieku 62 lat, zachowując stanowisko pracy, nadal kontrybuuje do sytemu płacąc składki, a emeryturę pobiera z własnego zgromadzonego kapitału. Wygląda na neutralne. Tyle, że po co stwarzać taką możliwość osobie która i tak pracę ma? A co z bezrobotną w wieku 62 lat? Nadal będzie mogła pobierać zasiłek dla bezrobotnych, czy urząd pracy zmusi ją do przejścia na cząstkową niską emeryturę? A czy w przypadku zatrudnionych nie będziemy mieli do czynienia z masowym zjawiskiem wypychania na emerytury osób które właśnie osiągnęły wiek uprawniający do częściowego świadczenia? Albo najbardziej prawdopodobne rozwiązanie – kobieta przechodzi na częściową emeryturę zachowując miejsce pracy, a pracodawca ją zwalnia przed 63 rokiem życia, tak aby nie zdążyła wejść w okres ochronny. To chyba nie o to chodziło? To tylko kilka przykładów które pokazują jak rozwiązanie neutralne w teorii, w praktyce neutralne nie będzie. I co najważniejsze, doprowadzi w konsekwencji do niższej aktywności zawodowej Polaków i niższych emerytur, w porównaniu z wersją pierwotną.

 

Rozumiem, że politycznie trzeba było się jakoś dogadać. Dobrze byłoby jednak aby pomysłodawcy mieli świdomość ryzyk związnych z tzw. kompromisem emerytalnym i byli w stanie zminimalizować te ryzyka na etapie opracowania ustawy. Pamiętajmy, że doświadczenia światowe pokazują, że wszelkie wyłomy zawsze tworzą pokusę nadużyć. Najlepszym i jedynym skutecznym rozwiązaniem będzie w niedalekiej przyszłości przywrócenie pierwotnej wersji, bez wyjątków i ulg. No bo jak uzasadnić wspólny docelowy wiek emerytalny dla obu płci, ale różny dla kobiet i mężczyzn w przypadku emerytur częściowych. I dlaczego 62 a nie na przykład 63, lub 64? I skąd ta asymetria? Chyba tylko z postsocjalistycznego myślenia, kiedy kobiety powszechnie uważano za słabsze (w pracach fizycznych) i nie będące w stanie pracować tak długo jak mężczyźni, a do tego z całą masą ważnych zadań domowych do wykonania (których oczywiście mężczyźni wykonywać nie są w stanie). I to patriarchalne myślenie, jak widać, kolejny raz wygrało w polskim parlamenecie.  

 

Wraz z podwyżką wieku emerytalnego uzgodniono zmiany w zasadach opłacania składek za kobiety prowadzące działalność gospodarczą i będą one od teraz traktowane na takich samych zasadach jak w te na etacie. W końcu! Najwyższy czas odejść od podziału na Polskę etatową i nieetatową. W przyszłości praca będzie coraz mniej etatowa, rosnąć bedzie znaczenie elastycznych form zatrudnienia. Nie wspominając o potrzebie stałego kształcenia jak i przekwalifikowania. W takiej,  zupełnie innej od końcówki lat 80-ych rzeczywistości przyjdzie nam żyć za dekadę, może chwilę później. Tak samo z rodzajem prac jakie wykonujemy. Zauważmy, że krajach od nas bogatszych część prac wykonywana w Polsce przez specjlanie w tym celu zatrudnione osoby, tam jest zwykle zautomatyzowana. Większość parkingów jest w obsługiwana bez ingerencji człowieka, u nas wciąż dominuja praca rąk ludzkich. Ta różnica nie wynika w zapóźnienia technologicznego a jedynie z różnicy w poziomie płac. Przy dalszym wzroście wynagrodzeń w naszym kraju w pewnym momencie zostanie przekroczony próg powyżej którego bardziej będzie opłacalne zautomatyzowanie procesu parkowania niż opłacanie wynagrodzenia pilnującym. Tak samo w supermarketach, gdzie skanowanie zakupów będzie odbywało się wyłącznie automatycznie, bez udziału człowieka. A jeszcze dwadzieścia lat temu sprzedający musiał posiadać umiejętność zapamiętywania cen jak również ręcznego dodawania w słupkach na papierowych workach w które pakowano zakupione produkty. Ta świadomość zmieniających się czasów wciąż jak widać z rzadka pojawia się w polskim parlamencie, gdzie dominują schematy myślowe z minionej epoki i często zupełny brak kontaktu ze światem realnym. Na pocieszenie, wsłuchując się debatę prezydencką we Francji, widać że nie jesteśmy w tym odosobnieni.

 

Na koniec krótkie podsumowanie. To dobrze, że szkielet wprowadzanych zmian w systemie emerytalnym został nienaruszony. Na szczęscie odrzucono wszelkie szalone pomysły rozkładania tej decyzji na raty, czy też wiązania wieku emerytalnego z liczbą urodzonych dzieci.  Ale pomysł emerytur częściowych w znacznym stopniu zaprzecza sensowności całej zmiany. Na początku przyszłej kadencji należałoby zacząć od wyczyszczenia systemu z tych nieszczęśliwych rozwiązań.

 

2012-04-03 08:00
Polskie wpisy Komentarze (1)

Komentarze

2012-05-29 11:51:37 | *.*.*.* | studio mebli kuchennych kraków
Re: Emerytalne pytania bez odpowiedzi [0]
Najlepiej wypłacać ze zgromadzonego kapitalu, a czas przejścia na emeryturę pozostawić w
rękach samych zainteresowanych. skomentuj