29022012 Image Banner 160 x 600






O mnie
 
Ekonomista, doradca finansowy
 




Najnowsze komentarze
 
2014-06-14 21:28
poliwęglan do wpisu:
Niskie płace to żałosny atut
o ile Niemcy mogą przebijać nas pracowitością, wydajnością, to czym przebijają nas grecy?, a[...]
 
2014-05-20 08:05
proboszcz1 do wpisu:
Niskie płace to żałosny atut
Panie Petru, mówi pan o wydajności pracy. Czy niemiecki kierowca zawodowy przejeżdża 4x więcej[...]
 
2014-02-16 05:56
artysta do wpisu:
Czas na ekspansję
Zawsze jest czas na jakiegoś rodzaju inwestycje.
 




 Oceń wpis
   

Ponad tydzień temu odbyła się w Ministerstwie Finansów debata na temat przystąpienia Polski do strefy euro. Jednym z ciekawszych wątków tej dyskusji była kwestia kryteriów jakie Polska powinna spełniać przed przyjęciem wspólnej waluty. I nie chodzi wyłącznie o kryteria formalne z traktatu z Maastricht  ale przede wszystkim o dodatkowe kryteria, które zapewnią Polsce nie tylko bezpieczeństwo ale również sukces we wspólnej walucie. Te dodatkowe kryteria mają zapewnić aby polska gospodarka pozostałą elastyczną i dynamiczną w reżimie sztywnego kursu walutowego. To, że jest to możliwe pokazują przykłady krajów północnych Europy, które co prawda wraz z kryzysem na Południu Europy weszły w fazę silnego spowolnienia gospodarczego, ale wciąż na globalnym rynku są konkurencyjne. I o to właśnie chodzi, aby w przyszłości siła naszej konkurencji nie opierała się na taniej sile roboczej ale na wydajności i na wartości dodanej. Dlatego tak ważne są dodatkowe działania, które z jednej strony wzmocnią podażową stronę naszej gospodarki, z drugiej zaś wprowadzą mechanizmy zabezpieczające przed przegrzaniem rynku.

Po krótce wymienię główne ryzyka wiążące się z przyjęciem wspólnej waluty. Są to przede wszystkim: (i) ryzyko nadmiernego wzrostu cen aktywów; (ii) brak automatycznego stabilizatora konkurencyjności jakim jest elastyczny kurs walutowy; (iii) ryzyko nadmiernego wzrostu płac, co miało miejsce w większości krajów Południa, czego ostatecznym efektem był rosnący deficyt na rachunku obrotów bieżących; (iv) wyższa inflacja niż w dominujących krajach strefy euro. Celowo zostało użyte słowo „ryzyko”, gdyż wyszczególnione powyżej zagrożenia mogą ale nie muszą się zrealizować.

W niektórych krajach strefy euro, ale również w USA i w Wielkiej Brytanii doszło do nadmiernego wzrostu cen aktywów przed wybuchem kryzysu finansowego. Głównym winowajcą takiego stanu rzeczy były zbyt niskie stopy procentowe, ale również nie bez winy był nadzór bankowy, który nie powstrzymał w porę nadmiernego kredytowania przez banki sektora nieruchomości. Wyciągając wnioski UE wprowadza w ramach tzw. unii bankowej serię regulacji, które mają w przyszłości tego typu dynamice zapobiec. Niemniej doświadczenie uczy, że nie wystarczy opierać się wyłącznie na ogólnoeuropejskich zabezpieczeniach, czy też nawet globalnych. Zarówno rozwiązania przewidziane w Bazylei I i w Bazylei II w żaden sposób nie ograniczyły ryzyka kryzysu. Kluczowym jest więc precyzyjnie nadzorujący nadzór lokalny, oraz wewnętrzne regulacje wypłaszczające cykl w bankach. W Polsce nie ma wciąż jasnego podziału obowiązków pomiędzy NBP i KNF w zakresie nadzoru makroekonomicznego, zadania te powinna przejąć Rada Ryzyka Systemowego, aby ta koordynacja i nadzór były optymalne.

Kolejną istotną kwestią jest elastyczność rynku pracy i rynku produktu. O ile ostatni kryzys pokazał względną elastyczność polskiego rynku pracy, szczególnie w porównaniem z rozwiązaniami wciąż obowiązującymi w krajach Południa Europy, o tyle rynek produktu jest wciąż w lesie za europejskimi krajami którym udaje się konkurować z sukcesem na światowych rynkach. Mowa tu zarówno o czasie niezbędnym na dochodzenie spraw przed wymiarem sprawiedliwości, znacznym uproszczeniu przepisów sprawozdawczych i podatkowych, wraz z wiążącymi interpretacjami urzędów skarbowych, czy też bardziej życiowym prawem upadłościowym. Efektem końcowym tych zmian powinno być znaczne uproszczenie mechanizmów restrukturyzacji przedsiębiorstw.

Ryzyko nadmiernego wzrostu płac będzie znacznie mniejsze po tym co się działo z płacami w krajach Południa, gdyż każdy kraj będzie już przez rynki finansowe oceniany osobno, ze szczególnym uwzględnieniem pozycji na rachunku obrotów bieżących. Niemniej każdy powinien dmuchać na zimne i tworzyć warunki dla jak największej konkurencji na rynku pracy, zarówno w zakresie kształtowania umów o pracę jak i polityki migracji, zarówno wewnątrz kraju jak i tej zewnętrznej. Działania te sprzyjać będą wzrostowi płac w tempie nie przekraczającym wzrostu wydajności pracy i tym samym nadmiernej inflacji.

Polska oczywiście może wejść do strefy euro bez tych bezpieczników, jak również może dokonać tych reform nie wchodząc do strefy euro. Ten drugi wariant byłby oczywiście bardziej pożądany od pierwszego. Jednak optymalnym rozwiązaniem byłoby przyjęcie wspólnej waluty przez kraj do tego na wszelkie sposoby przygotowany.

2013-04-02 19:28
Polskie wpisy Komentarze (2)

Komentarze

2013-07-17 16:52:50 | *.*.*.* | oprocentowanie lokat bankowych
Re: Kryteria wejścia dla strefy euro [0]
Ja wolę Chrobrego i Mieszka niż jakieś gwiazdki skomentuj
2013-07-14 17:09:01 | *.*.*.* | ranking-ofert.pl
Re: Kryteria wejścia dla strefy euro [0]
"Jednak optymalnym rozwiązaniem byłoby przyjęcie wspólnej waluty przez kraj do tego na
wszelkie sposoby przygotowany." to jest core point całej dyskusji o wejściu do strefy euro.
Nie rozumiem zupełnie, skąd tyle o tym ostatnio dyskusji, skoro nie ma jakichkolwiek szans
na to, by Polska spełniała kryteria dla państw pragnących przyjąć euro. Na pewno nie w
ciągu najbliższych kilku lat. skomentuj