29022012 Image Banner 160 x 600






O mnie
 
Ekonomista, doradca finansowy
 




Najnowsze komentarze
 
2014-06-14 21:28
poliwęglan do wpisu:
Niskie płace to żałosny atut
o ile Niemcy mogą przebijać nas pracowitością, wydajnością, to czym przebijają nas grecy?, a[...]
 
2014-05-20 08:05
proboszcz1 do wpisu:
Niskie płace to żałosny atut
Panie Petru, mówi pan o wydajności pracy. Czy niemiecki kierowca zawodowy przejeżdża 4x więcej[...]
 
2014-02-16 05:56
artysta do wpisu:
Czas na ekspansję
Zawsze jest czas na jakiegoś rodzaju inwestycje.
 




 Oceń wpis
   

Najbardziej w przyjętych wczoraj przez rząd założeniach do budżetu na rok 2009 podoba mi się ostateczne zerwanie z kotwicą Mecha na poziomie 30 miliardów złotych. Przypomnę, że kotwica ta miała zapewnić spełnienie kryteriów z Maastricht. Nie zapewniłaby i była ryzykowna, ze względu na jej immanentną wadę jaką był nominalny poziom deficytu, co m.in. groziło eksplozją deficytu przy wolnym wzroście PKB. Obniżenie deficytu do poziomu PLN18.2mld w porównaniu zarówno z kotwicą Mecha jak i z planowanym na ten rok deficytem na poziomie PLN27.1mld jest znaczną poprawą, choć jak wiemy w tym roku realizacja budżetu będzie znacznie poniżej planu. Jak na razie lepsze od oczekiwań wykonanie tegorocznego deficytu budżetowego to w znacznej mierze pochodna opóźnień w realizacji tegorocznych wydatków, których dotychczas wydano mniej o PLN10mld w stosunku do planu. Nie jest to dobra wiadomość, bo w większości są to wydatki inwestycyjne. Dochody w tym roku mogą być wyższe od oczekiwań z PIT i CIT o kilka miliardów (rząd szacuje że 3 miliardy) ale dochody z podatków pośrednich nie zaskoczą nas tym razem pozytywnie. Tak przynajmniej obraz ten wygląda po pięciu miesiącach bieżącego roku. To oznacza, że niższy deficyt, prawdopodobnie w okolicach PLN20mld, zrealizowany zostanie głównie za sprawą niezrealizowania części wydatków. To nie jest trwała gwarancja niższego deficytu. Dlatego też na tym tle redukcja deficytu, przy jednoczesnej obniżce podatków PIT w roku przyszłym, wygląda całkiem przyzwoicie. Jest też zbieżna z programem konwergencji przyjętym kilka miesięcy temu. Tyle pozytywów. Co do głównych zastrzeżeń: cały plan redukcji deficytu polega na wolniejszym tempie wzrostu wydatków (rosną o 6%) niż dochodów, które rosną o 10%. Obniżanie deficytu w ten sposób nie jest najgorsze, ale metoda ta jest skuteczna tak długa jak długo wzrost gospodarczy jest wysoki. Przy spowolnieniu wzrostu gospodarczego wydatki sztywne znów doprowadzą do wzrostu deficytu. Dlatego tak ważne są reformy strukturalne, aby móc na stałe zmniejszyć bezpiecznie deficyt. Jedną z takich reform jest likwidacja wcześniejszych emerytur, co rząd Tuska w najbliższym czasie, mam nadzieje, zrobi. Co do założeń makro, można powiedzieć, że są lekko optymistyczne, ale w miarę bezpieczne. Bo i ile ryzyko wzrostu gospodarczego zaplanowanego na 5% jest w dół, to średniorocznej inflacji na poziomie 2.9% w górę. W sumie ryzyka te się znoszą. Tak więc w moim przekonaniu założenia na rok 2009 są w miarę realne. Co ważne zbliżają nas do euro. I do pełni szczęścia brakuje nam „tylko” reform sztywnych wydatków budżetu.

2008-06-12 13:29
Polskie wpisy Komentarze (2)

Komentarze

2008-06-12 14:56:49 | *.*.*.* | srebrnooka
Re: Ostateczne zerwanie z kotwicą Mecha [1]
Co do wzrostu dochodów z podatków pośrednich to jeszcze mogą niemile ten rząd zaskoczyć.
Zważywszy na to że dosyć wolno świat reaguje na amerykańską recesje nie mówiąc o cwaniakach
windujących ceny ropy mimo że popyt na nią z powodu spowolnienia gospodarczego będzie
spadał (w drugim półroczu chiny też w tym względzie powinny coś dołożyć ). Dodatkowo dojść
może do przekucia balonu na rynku żywności (oprócz wpływu na ten rynek cen ropy)
Co do samej kotwicy to jest to urzdzęnie nie dopuszczające do ruchu w żadnym z kierunków
więc lepiej nie jej stosować gdy się myśli o dotarciu do celu (jak dla mnie to przy
obecnych cenach 20 tys euro pkb na głowę). A poza tym to był bardziej slogan marketingowy
niż właściwe działanie. skomentuj
2008-08-05 11:33:05 | *.*.*.* | CzarnyZajaczek
Dokładnie. Należy się skupić na drodze do celu (reforma finansów publicznych) a nie
zakładać z góry taki a nie inny efekt końcowy (30 mld deficytu) i kiedy nic nie zostało
zrobione a w celu się zmieściliśmy się przypadkowo cieszyc się z "dobrego wyniku"
Taki a nie inny deficyt z czegoś wynika, i na tych przyczynach nalezy skupić uwagę skomentuj